ecik is very happy


Link 19.07.2010 :: 15:42 Komentuj (1)

Pewnie zaraz padnie stwierdzenie 'ja pier. co to za zdjęcie?!' Ale mi się podoba. Patrząc na nie, przypomina mi się też fakt, że miała być pewna sesja. Zrobiona komuś, przez kogoś. Może nie koniecznie takie zdjęcie, jak widać powyżej. Ale.. No wiadomo o co mi chodzi.

*jak ja nie lubię jak pod moim domem ktoś parkuje wielkiego pick-up'a, a tym bardziej Hiluxa...*

Niby są wakacje. Ale ja nie czuje tego tak jak np. rok temu. Wtedy było wyczekiwanie do tego dnia do końca czerwca prawie. A teraz? Lipa. Są już tak naprawdę od końca kwietnia i nie wiem co ze sobą zrobić. W czwartek wyjazd. Chyba pierwszy, nie licząc magicznego Open'era. Janku.. Mam nadzieje, że uda Ci się jechać ze mną. Trzeba odwiedzić Nati! A później zgarnąć się do Łodzi i zobaczyć co słychać w tym mieście. Nanana. Będzie super, co nie? Pierwszy tydzień sierpnia Gda, później Konwent.. Chciałoby się zrobić coś konkretnego.. Ale z kim? Czas się zgarnąć i podjąć męską decyzję (czemu męską.. KOBIECĄ!!) i gdzieś jechać. O!

A poniżej zdjęcie z super koncertu, z Męskiego Grania. Wojciech Waglewski wraz z synem Bartkiem Waglewskim, Fisz.




A tutaj Tomasz Stańko. Trąbka.. Ubóstwiam. Tak jak i saksofon.



I sam Waglewski. Nie wiem czemu, ale bardzo podoba mi się to zdjęcie..
*Straciło na jakości, ale to przez zmniejszanie*





szczęście.


Link 07.07.2010 :: 21:22 Komentuj (1)
Szczęście jest emocją, spowodowaną doświadczeniami ocenianymi przez podmiot jako pozytywne. Psychologia wydziela w pojęciu szczęście rozbawienie i zadowolenie.

teraz kwestia szczęście. czym jest? kiedy można je osiągnąć? nie da się określić dokładnie tego. ono po prostu przychodzi samo. "
Kiedy odwiedza nas szczęście, prawie nigdy nie jest ubrane tak, jak myślelibyśmy je spotkać." - Andre Amiel-Lapeyre. chcemy je często na 3 4. ale tak się nie da. można się postarać o bycie szczęśliwym, poprzez małe drobiazgi -jakieś rzeczy, czynności. ale to przeminie. nie będzie to to, czego oczekiwaliśmy. w końcu nadejdzie coś, co sprawi że możemy być nieszczęśliwi. dla mnie szczęściem jest ktoś. przyjaciel, partner, rodzina. to jest coś zupełnie innego. "Szczęściem jest posiadanie dużej, kochającej, dbającej i bardzo blisko ze sobą związanej rodziny." - Robert Burns. mogę mieć ich wszystkich zawsze przy sobie, są jak na wyciągnięcie ręki. gdy ich potrzebuję, pomogą. gdy mają pocieszyć, zrobią to. nic nie zastąpi takich osób.
ja jestem bardzo szczęśliwa teraz. mam to, co wprawia mnie w taki nastrój. przyjaciel - jest. rodzina - jest. partner - jest. od razu mam uśmiech na twarzy, myśląc o nich. dobrze was mieć :*




Link 27.06.2010 :: 21:56 Komentuj (1)
Dotyk (układ czuciowy) jest uznawany za jeden ze zmysłów, jednak wrażenia określane łącznie jako dotyk są kombinacją sygnałów przesyłanych przez komórki reagujące na ciepło lub zimno, nacisk oraz uszkodzenie (ból).

Kto normalny pytany o definicję tego słowa powie tak, jak znajdziemy to w najgłupszej Wikipedii? nikt. tak się zastanawiałam co ja bym powiedziała. pierwsze skojarzenie, bo nie jakieś dłuższe zdanie do 'delikatność'. kojarzy mi się z dobrymi sprawami. lubię gdy ktoś delikatnie przejedzie po moim ciele, ale nie zrobi tego tak po prostu. wkłada w to uczucie. tutaj parę osób od razu może sobie uświadomić, że przecież ja zawsze dotykana reaguje na to 'dziwnie'. ale to zupełnie inna sprawa poczuć rękę tej osoby na sobie. jest różnica. znaczna! lubię gdy Ta osoba to robi. czule dotyka, całuje. hmm...









a w domu skończyła się już wolność. tydzień minął bardzo szybko..
ale zakończenie jego było cudowne :*



Link 23.06.2010 :: 12:50 Komentuj (2)
mieszkanie w domu samemu sprawia, że zaczyna się myśleć o zupełni innych rzeczach. otacza mnie zazwyczaj cisza.. odruchowo już chyba włączam TV, żeby coś się działo. lubię gdy rodzice wyjeżdżają jednak długo bym chyba nie wytrzymała. ciekawe jak będzie, gdy kiedyś wyprowadzę się z domu do własnych czterech kątów. początkowe uczucie 'samodzielności' będzie bardzo miłe. ale ta odpowiedzialność za siebie będzie po czasie przytłaczająca. chyba będę musiała mieć współlokatora, by mieć z kim wymienić parę zdań. to poprawia humor. bo do kogo teraz się odezwać? do kota? popatrzy na mnie dziwnie, powie swoje 'miau' i pójdzie dalej. albo poprosi o jedzenie (żadna nowość jak chodzi o B. i J.) one przynajmniej mają coś do jedzenia. ja biedna kombinuje co by tu zjeść. powinnam dostać miano lenia nr 1 na tym świecie.. nie chce mi się ruszyć czterech liter do sklepu, siedzę tylko przy komputerze i przeszukuje strony z ciekawymi zdjęciami, inspiracjami do sesji. a propos sesji - kiedy robimy coś? trzeba jakiś dobry pomysł wreszcie zrealizować. piątek? zdj w Dniu Obcasów? można by coś ciekawego zrobić wreszcie, tylko że ja nie mam aparatu..

a w przyszłym tygodniu co? tak! zgadza się! Open'er. czy będzie super, czy będzie beznadziejnie? nigdy nic nie wiadomo. ale epika Open'erowa wszystko zmieni na lepsze choćby nie wiem co.


wakacje. plaża. słońce. morze. już niedługo będzie taka możliwość, by wyjechać!




Link 19.06.2010 :: 14:58 Komentuj (1)


mój idol. największy leń tego świata.

***

mimo że się nie udało, nie mogę się załamywać. jak nie teraz to kiedyś się uda. wierze w to.



Link 18.06.2010 :: 00:31 Komentuj (2)
chyba nigdy tak się nie stresowałam. nigdy mi na niczym takim tak nie zależało. nigdy. wiadomo. były rzeczy dla mnie istotne ale to inna kategoria. od tego zależy u mnie naprawdę dużo. i stwierdzam że czasem powinnam mieć inny charakter, nie powinnam być taka stanowcza. chyba takie zachowanie nie podoba się innym. ale co ja poradzę, że się nie zmienię? że dążę do celu w taki a nie inny sposób? jestem jaka jestem. może kiedyś gdy ktoś mi da kopa w 4 litery, walnie porządnie w głowę, zrozumiem co i jak powinnam zrobić. może. nie wiem sama. już dziś, za 15 godzin dowiem się co mnie czeka w najbliższym czasie i jak może wyglądać u mnie październik br. hmmm.. siedząc tam, czekając na rozmowę zastanawiałam się "co ja tutaj robię? co ja im powiem?". czy byłam w ogóle przygotowana na to, co miało mnie czekać w środku? chyba nie. i to był mój błąd. albo też plus. bo byłam sobą. czasem dałam się zaskoczyć, ale stawiałam na swoim. *i znów wróciłam do jednego tematu..* liczę na cud czasem. ale teraz wierzyłam w siebie bardzo. widząc siebie na liście nr 1, poprzez którą zapraszają dalej wybuchłam od środka. szczęście. wielkie szczęście. fakt, że ludzie stamtąd mnie docenili, dali mi tyle pkt. robi swoje. sprawia, że inaczej siebie spostrzegłam. widzę poprzez to, że nie poszła na marne nauka wieloletnia. podwójne świętowanie? zobaczymy.

listen to.


chce tam pójść. idziesz ze mną?


spóźnione. ale jest.


Link 08.06.2010 :: 13:18 Komentuj (1)
 


Link 26.05.2010 :: 19:17 Komentuj (1)
nikt tak pięknie ..

jutro już. oj. jutro. i zacznie się 1,5 tygodniowe odcięcie od domu, od rzeczywistości. chyba wiecznie o tym piszę. ale cóż mam zrobić innego, jak to jest dla mnie tak pozytywna sprawa?

myślenie o sesji:


***
a jakoś tak. bywa ^^




***
+ panna artystka Pola






Link 24.05.2010 :: 18:11 Komentuj (4)
lalala. humor jako taki. wakacje rozpoczęte w sobotę oficjalnie. pub RL, cucumber. było super. tylko szkoda, że akurat musiała mi się włączyć faza na coś. ale przepraszam dwie osoby za to. naprawdę :* teraz wszystko dalej się układa, łączy się ze studiami i egzaminami. zastanawianie się co i jak. opłata jedna już jest, jutro trzeba zrobić wszystko związane z ASP i można zacząć malować w domu. Mazury i tydzień mieszkania u Poli. to mi wbije do głowy, że jestem wolna. wolna od szkoły. nie ma już tego, skończyło się. będzie booosko! nieprawdaż? ^^ kostium kąpielowy kupiony razy dwa, więc można się poopalać. i pójść na basen. o! no i podczas tygodnia zamieszkiwania 15 km dalej, będzie masa zdj. aparat pożyczy się lepszy, może zdobędzie się lampy.. oj będzie super..

w głowie ciągle mam jedną piosenkę, pojawiła się w poprzednim wpisie. nie będę się powtarzać. teraz będzie się kojarzyć z jedną sprawą. bardzo miłą z resztą ^^

Nobody said it was easy

a jak myślenie o sesji, to od razu przeglądanie zdj w internecie.



pomysłów jest dużo. tylko teraz pewnie usłyszę narzekanie "niee... za gruba jestem..!" phi. nie obchodzi mnie to! ja też mogę być wreszcie na zdj..



Link 23.05.2010 :: 15:39 Komentuj (2)
lalalaa
lalalaa 2

red light. cucumber. udana sobota.
zdj. później. może.



Załóż bloga

Archiwum

2011
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
2009
2008

Kategorie

Linki

Janek
Żela
LOVE
WildFox
SeaOfShoes
TheSartorialist
Loveology

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl